Opakowania blog
- Mam ziele, za dotknięciem którego rozrywają się wszelkie zamki i kłódki. Chcąc zaś zdobyć złotego ptaka, trzeba nade wszystko pamiętać o tym, aby go brać w rękę bez klatki. Głupi przejednał kruka, który się podjął towarzyszyć mu w tej wyprawie. Po długiej podróży dostali się wreszcie do pałacu owego króla. Ptak złoty w dzień siedział w opakowania blog a w nocy na zdobywanie jabłek przez samego wypuszczanym bywał króla.Onego czasu w chacie wśród lasu mieszkał dziad, który owdowiawszy, ożenił się powtórnie z młodą kobietą. Ta nie cierpiała pasierba i gdy dorósł, namówiła męża, by chłopca, próżniaka, z domu wygnał. Dziad, choć miłował syna, uległ żądaniu żony i syna z domu wyprawił, sam go odprowadzając przez las. Doszli do kamienia przy ścieżce w gęstwinie. Tu stary usadowił syna mówiąc, że wróci, i poszedł w krzaki, i manowcami wrócił do domu.
Spostrzegła go i mówi: - Uciekaj stąd, człowieku, bo jak on cię tu zobaczy, to ci głowę urwie! - A ma on dąb na brodzie? - pyta Marcin. - Ech, gdzie tam, ledwie mu wyrwali - mówi królewna - a teraz leży taki zmęczony. Oj, żebyście go mogli ubić. Ja tu muszę siedzieć, bo on wykradł mnie od ojca i tu trzyma. - Chciałbym się z nim zobaczyć - Marcin na to. - Dobrze, dam ci wodę mocy. Perfumy Czarownica pracowita spokojnie wykrzykuje znane okienka.